„Budujemy” Skandynawię…

Materiały budowlane, a przede wszystkim konstrukcje prefabrykowane, to jeden z hitów eksportowych do Skandynawii, a to oznacza, że na rynku jest wielu operatorów logistycznych oferujących swoje usługi na tym kierunku. Na co w takim razie zwrócić uwagę, aby wybrać przewoźnika, z którym nasz cenny kontrakt na realizację inwestycji budowlanej będzie bezpieczny.

 

Wszystkie wskaźniki makro i mikroekonomiczne wskazują na to, że przed branżą budowlaną kosmetyczny, ale stabilny rozwój. Zdaniem Głównego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego miniony rok przyniósł stabilizację jednak „odbicie w tym sektorze powinno nastąpić w 2015r., ale pod warunkiem, że nie będzie kryzysu w światowych finansach”. Dużym impulsem, który pchnie branże budowlaną do przodu będą fundusze unijne na lata 2014-2020.

Dodatkowym bodźcem wpływającym, w szczególności na rozwój producentów w sektorze budowlanym, jest z pewnością eksport. Materiały budowlane są jednym z polskich hitów eksportowych, a wśród najpopularniejszych eksportowych kierunków jest właśnie Skandynawia. Największą popularnością na północy Europy cieszą się polskie konstrukcje stalowe, okna i drzwi, rusztowania, a także materiały dla budownictwa kubaturowego i drogowego, jak fundamenty, słupy, płyty, konstrukcje dachowe czy ściany.

Nie ma się zatem co dziwić, że na rynku funkcjonuje coraz więcej operatorów logistycznych oferujących swoje usługi branży budowlanej na kierunkach skandynawskich. Wielu z nich zapewnia klientów o wysokiej jakości świadczonych usług lub walczy o zlecenia za pomocą najniższej ceny. Jak w tam takim razie sprawdzić czy przewoźnik, któremu powierzamy – nierzadko bardzo kosztowny i „terminowy” – ładunek jest naprawdę godny zaufania?

 

Doświadczenie w Skandynawii

Przede wszystkim warto upewnić się czy przewoźnik ma doświadczenie w obsłudze tras skandynawskich. Ważne jest nie tylko obycie z trudnymi warunkami geograficznymi i warunkami klimatycznymi – w szczególności północna Szwecja i Norwegia zimą, ale również zrozumienie odmiennych uwarunkowań społecznych, prawnych czy kulturowych. Jest to szczególnie ważne w trakcie obecnych zawirowań na rynku usług TSL (rosyjskie embargo i niemiecka czy norweska ustawa o płacy minimalnej) sprawiają, że wielu przewoźników przestraszonych widmem bankructwa będzie poszukiwało kontrahentów na innych rynkach, na których niekoniecznie mają doświadczenie.

Warto w takim razie podczas wstępnej rozmowy z przewoźnikiem przetestować zapewniane doświadczenie na trasach skandynawskich. Można to zrobić sprawdzając na przykład jaką ma wewnętrzną procedurę w przypadku, gdy ciągnik utknie w zaspie lub wypadnie z drogi w północnej Szwecji.

 

Znajomość branży budowlanej.

Operator logistyczny nie może być już tylko ekspertem w swojej dziedzinie. Powinien on również znać zasady i uregulowania jakimi rządzi się branża, którą obsługuje. Wiedza ta może okazać się niezbędna na przykład przy zabezpieczaniu elementów konstrukcyjnych jak: słupy, stropy wykonywane w technologii żelbetowej lub strunobetonowej, czy prawidłowym ustawieniu się do rozładunku na budowie. A nawet ustaleniu prawidłowych punktów podparcia do przewozu (np. bardzo wrażliwe na złe punkty podparcia elementy strunobetonowe). Dodatkowo można sprawdzić czy operator dysponuje specjalistycznymi stojakami zaprojektowanymi specjalnie do przewozów elementów prefabrykowanych.

 

Scandinavian NCC 121

 

Jak zarobić na transporcie?

Wielofunkcyjna flota oznacza przede wszystkim realizację różnego typu zamówień oraz optymalne dopasowanie do specyfiki ładunku. W ten sposób przewoźnik może całościowo obsługiwać klienta, który otrzymuje zlecenia różnego kalibru – włącznie z tymi ponadgabarytowymi. W przypadku dużego zamówienia, które trzeba dostarczyć na niewielką budowę, gdzie dojazd jest utrudniony i zestaw typu standard może się „nie złamać”, idealnie może sprawdzić się zestaw przestrzenny o ładowności do 38 miejsc paletowych, ale z bardzo dobrymi funkcjami manewrowymi oraz opcją odłączenia przyczepy i zrealizowania ostatniego odcinka dostawy jako auto typu „solo”. A w połączeniu z umiejętnościami kierowców wyszkolonych do prowadzenia tego typu zestawów, dotarcie nawet w bardzo trudne miejsce jest niemal gwarantowane.

Z kolei innym wyzwaniem może okazać się dostarczenie niewielkiego ładunku w bardzo krótkim czasie na budowę znajdującą się na osiedlu domków jednorodzinnych. Wówczas jedyną odpowiedzią może okazać się niewielkie auto ciężarowe o DMC 12 ton, wyposażone w windę samowyładowczą, dzięki której można rozładować towar w niemal każdym miejscu, ponieważ nie potrzebuje rampy. Co więcej, tego typu auto ciężarowe ma możliwość jazdy i realizacji dostaw pod okresowymi ograniczeniami tonażowymi i zakazami świątecznymi, a więc zamówienie może być zrealizowane w bardzo krótkim czasie i pomimo zakazów jazdy dla samochodów powyżej 12 ton.

transport_materialow_budowlanych_800x0_rozmiar-niestandardowy

 

Oprócz wszechstronności, warto zwrócić również uwagę na to czy tabor jest specjalistyczny i innowacyjny. Jednym z przykładów mogą być wciąż rzadko spotykane naczepy typu OpenBOX, które mają możliwość zsunięcia całej zabudowy wraz z tylnymi drzwiami, w wyniku czego ze standardowej plandeki powstaje – platforma. Wykorzystanie tego typu naczep pozwala przewozić różnego rodzaju ładunki - zarówno te przeznaczone na standardowe naczepy plandekowe, jak również bardziej nietypowe. Dodatkowym atutem jest ułatwiony załadunek i rozładunek ładunków standardowych. W przeciwieństwie do standardowej „firanki” w której, po otwarciu dachu i obu boków nadal pozostają prowadnice plandek bocznych i dachu znacznie utrudniające np. rozładunek konstrukcji stalowych, siatek zbrojeniowych, elementów betonowych itp.

Przewoźnik dysponujący naczepami o podwyższonej wewnętrznej wysokości załadunkowej (10 cm wyższe) lub też ciągnikami 3-osiowymi pozwalającymi na większą ładowność zestawu może skonsolidować planowany wolumen ładunków generując dla wykonawcy inwestycji oszczędności nawet na poziomie 15% wartości nominalnego budżetu logistycznego. W skali całego kontraktu inwestycyjnego może to już być czynnikiem decydującym o wygranej na etapie składania przez wykonawcę oferty przetargowej.

 

Budowa w Skandynawii, czyli…

Jeśli kontrahent oczekuje od producenta, że zamówione prefabrykaty muszą być na placu budowy w centrum Sztokholmu w wyznaczonym dniu o godzinie 19.00, ponieważ tylko wtedy będą mogli zamknąć ulicę, żeby umożliwić wjazd ciągnika z naczepą i wykonać rozładunek, to operator logistyczny musi zrobić wszystko, aby dotrzymać tego precyzyjnego terminu. Pomimo, że do pokonania ma blisko 1500 km i po drodze mogą wystąpić czynniki, na które nie będzie miał wpływu. W tym przypadku kluczowe będzie doświadczenie i doskonała organizacja operacyjna, z uwzględnieniem konieczności pokonania odcinka morskiego. Bardzo pomocne mogą okazać się stałe umowy z armatorami promowymi, które zapewniają stałe miejsce na promach bez względu na sezonowe lub turystyczne obłożenie. Co więcej, pozwalają one reagować na czynniki, które są niezależne od operatora, np. sztorm na Bałtyku, który uniemożliwia wypłynięcie promu z portu w Gdyni. Doświadczony operator, który będzie w stanie wcześniej zmienić port np. na Świnoujście, gdzie armatorzy dysponują większymi jednostkami, które pomimo sztormu będą mogły bezpiecznie opuścić port. Pozwoli to na dostarczenie towaru w terminie, co dla branży budowlanej niemal zawsze stanowi priorytet.

Nieoceniona w wielu przypadkach jest również znajomość przepisów i norm społecznych obowiązujących w krajach Skandynawskich. Doświadczony operator logistyczny obsługujący branżę budowlaną od lat powinien już orientować się w przepisach narzucanych przez duże skandynawskie firmy budowlane. Nie powinien być zdziwiony informacją od klienta dotyczącą pełnego stroju BHP nawet z określonym kolorem kasku, w który powinien być wyposażony kierowca, bo w przeciwnym razie może nie zostać wpuszczony na teren budowy. Eksperci na rynku będą nawet dysponowali tą wiedzą zanim przekaże im ją klient. Z kolei Innym elementem wynikającym z doświadczenia przewoźnika jest chociażby wiedza na temat zakazu wjazdu do wielu skandynawskich centrów miast ciągnikami z silnikami spełniającymi normy niższe niż EURO 5.

 

DSC00731

 

Bardzo często lekceważona przez przewoźników jest znajomość języka angielskiego przez kierowców. Jak w takim razie mają oni bezpiecznie rozładować towar na budowie, na której nikt nie posługuje się językiem polskim? Wówczas zaczynają się telefony i tłumaczenie prostych komunikatów przez pośrednika. Dlatego rozpoczynając współpracę z przewoźnikiem warto zwrócić uwagę czy kierowcy na pewno – chociażby w minimalnym stopniu – posługują się językiem angielskim lub innym, którym w danej sytuacji można zastąpić.

Poza tym, kluczowe będzie czy operator realizuje w ogóle usługę Just in time, która pozwala ograniczać koszty magazynowania. Wśród wspólnych korzyści dla kontrahenta, jak i producenta znajdą się także: poprawa jakości, wzrost produktywności, czy większa stabilizacja operacyjna. Dlatego warto sprawdzić doświadczenie operatora logistycznego pod kątem obsługiwanych wcześniej branż lub grup klientów. Jeżeli przewoźnik realizuje (lub realizował wcześniej) np. transport podzespołów samochodowych na linie produkcyjne to oznacza, że radzi sobie z precyzyjnym modelem realizacji zamówień just in time. I analogicznie, jeśli w portfolio przewoźnika znajduje się transport do indywidualnego odbiorcy to znaczy, że jest mu znana również usługa door to door.

 

Bezpieczeństwo transportu– Bezpieczeństwem kontraktu .

Dla klienta zlecającego transport bezpieczeństwo ładunku jest kluczowe. Dlatego warto również sprawdzić przewoźnika pod kątem rozwiązań minimalizujących ryzyka . Będzie się na to składało wiele elementów jak chociażby doświadczeni kierowcy, nowoczesny sprzęt czy doświadczenie na danych kierunkach, ale jednym z kluczowych czynników może być w tym przypadku informacja dotycząca ilości dostaw kompletnych w danym okresie. Niemal każdy operator jest w stanie oszacować na podstawie wewnętrznych danych. Da to ogólny pogląd na jakość oferowanych usług.

Dodatkowo, bardzo ważne jest czy operator logistyczny ma opracowane i wdrożone scenariusze na ewentualne sytuacje awaryjne. Każdy transport narażony jest na wiele czynników zewnętrznych, na które nawet najlepszy przewoźnik nie będzie miał wpływu. Ważne jest jednak, aby mieć opracowany scenariusz, który w razie czego jasno określa wszystkie ścieżki kontaktu. Ułatwi to nie tylko komunikację, ale również pozwoli uniknąć zbędnego chaosu i szybciej rozwiązać dany problem.

Innym elementem może być również dodatkowe zabezpieczenie ładunku za pomocą ubezpieczenia cargo, które powinien oferować przewoźnik. Jest to rodzaj dodatkowego ubezpieczenia zapewniającego finansową rekompensatę pełnej wartości ładunku (bez względu na jego masę) w przypadku szkody lub utraty zarówno w transporcie krajowym, jak i międzynarodowym. Wówczas jest on objęty ubezpieczeniem na całej trasie przewozu, a w razie konieczności – również w trakcie niezbędnych czynności przeładunkowych i przejściowego składowania podczas zwykłego przebiegu transportu.

Mimo to, kluczowe i tak może okazać się forma zabezpieczenia ładunków na naczepie. Przewoźnik musi mieć wiedzę jak odpowiednie umieścić i zabezpieczyć ładunek przy użyciu łańcuchów i pasów - włącznie z ustaleniem punktów podparcia. W zależności od rodzaju ładunku czy będą to ściany betonowe na stojakach, płyty stropowe Filigran, elementy prefabrykowane żelbetowe lub strunobetonowe.

 

Autor:

Patryk Szymański

Wiceprezes Scandinavian Express

Jak możemy Ci pomóc?