Monthly Archives: Wrzesień 2015

Norwegia. Gaz ziemny vs. ropa naftowa 1:0

28.09.2015 11:55
Norwegia. Gaz ziemny vs. ropa naftowa 1:0

Stało się. Z danych analityków wynika, że w tym roku (najprawdopodobniej) pierwszy raz w historii Norwegia zarobi więcej na eksporcie gazu ziemnego niż ropy naftowej. Tajemnicą poliszynela jest, że to efekt uboczny szalejących spadków cen ropy na świecie, które utrzymują się niemal od początku 2015 roku.

Z danych szacunkowych wynika, że sprzedaż gazu ziemnego osiągnie w obecnym roku wartość około 25,2 mld euro. Dla porównania wartość ropy naftowej, która zostanie sprzedana w 2015 jest szacowana na około 23,4 mld euro.

Norweska gospodarka jest „oliwiona ropą” i dlatego odczuła spowolnienie już w pierwszym kwartale tego roku. Nie ma się co dziwić skoro nieco ponad rok temu ropa kosztowała ponad 100 dolarów za baryłkę (159 litrów), a obecnie niemal połowę tej kwoty.

Zachwianie norweskiej gospodarki najbardziej widoczne jest po stopie bezrobocia w tym kraju, która pobiła 11-letni rekord. Najprawdopodobniej na koniec roku przekroczy ona 4,5%. Według norweskich danych w sierpniu bez pracy było blisko 93 tys. Z czego niemal 22 tys. osób straciło pracę właśnie w branży naftowej lub przeszło na tak zwany na tak zwany „permittering", czyli okres spoczynku, w którym pracownikowi przysługuje zasiłek dla bezrobotnych, choć pozostaje on zatrudniony i w założeniu ma powrócić na stanowisko pracy, kiedy pracodawca będzie miał dla niego nowe zadania.

Dodatkowo, spowolnienie w gospodarce odczują też osoby zarabiające w koronach norweskich. Waluta norweska systematycznie osłabia się względem dolara, euro, złotego oraz szwedzkiej korony. Ostatni raz norweska waluta była tak słaba, względem waluty sąsiada, 15 lat temu.

Warto śledzić na bieżąco dane dotyczące gospodarki norweskiej – w szczególności jeśli wiążą nas z tym krajem relacje biznesowe. Tym bardziej, że niemal wszyscy analitycy są wyjątkowo zgodni, że spowolnienie gospodarcze przełoży się także na budżet tego państwa, co będzie wiązało się z cięciami budżetowymi w przyszłym roku.

 

18d3bcf

Piotr Krupa

Specjalista ds. PR

Skandynawia niemal bez korupcji

26.09.2015 11:49
Skandynawia niemal bez korupcji

To jest bez wątpienia kolejny argument do rozpoczęcia współpracy biznesowej z krajami Skandynawskimi. To właśnie one zajęły czołowe miejsca w raporcie Transparency International jako kraje najmniej skorumpowane. Mocno rozwinięte i zakorzenione wartości etyczne to element, o którym z całą pewnością należy pamiętać prowadząc negocjacje lub rozmowy handlowe z partnerami z tej części świata.

Analiza została wykonana na 175 krajach i przebiegała w bardzo prosty sposób. Każdy kraj, po otrzymaniu opinii od światowych ekspertów o skali korupcji w jego sektorze publicznym, otrzymuje odpowiednią ilość punktów w skali od 0 (bardzo skorumpowany) do 100 (bardzo czysty).

W czołówce listy (kraje o najmniejszej skali korupcji) znalazły się m.in Dania (92 punkty), Nowa Zelandia (91), Finlandia (89), Szwecja (87) oraz Norwegia i Szwajcaria (84). W pierwszej dziesiątce znalazły się także: Singapur, Holandia, Luksemburg i Kanada.

Niechlubne ostatnie miejsca zajęły m.in. Afganistan (12 punktów), Sudan (11) oraz Korea Północna i Somalia, które dostały zaledwie 8 punktów - najmniej w skali światowej.

Transparency International mocno podkreśla fakt, że żaden kraj nie otrzymał maksymalnej liczby punktów – 100. Co więcej, blisko 2/3 badanych państw uzyskało poniżej 50 punktów. Te dane są bardzo alarmujące i warte zastanowienia. Wynika z nich jasny przekaz – nie ma świecie ani jednego kraju, który byłby wolny od korupcji w sektorze publicznym.

A jak w badaniu wypadła Polska? Nasz kraj otrzymał 61 punktów i zajął 35 pozycję na liście. W porównaniu z poprzednimi latami widać, że skala korupcji zmniejszyła się w ciągu ostatnich lat: w 2012 roku miała 58 punktów, a rok później - 60.

 

18d3bcf

Piotr Krupa

Specjalista ds. PR

Szwecja i Polska – wspólny biznes, wspólne bezpieczeństwo

24.09.2015 11:42
Sweden and Poland - common business, common security Źródło: polskieradio.pl

Rozwój w latach 90-tych sieci połączeń promowych łączących Polskę z Skandynawią przybliżył sąsiadujące przez Bałtyk kraje i zainicjował dynamiczny wzrost  wymiany handlowej. Projekty takie jak autostrady morskie czy powoli acz konsekwentnie powstający korytarz transportowy Bałtyk—Adriatyk stawiają właśnie Szwecję i Polskę w gronie potencjalnie kluczowych graczy spinających gospodarczy krwiobieg na osi północ-południe. Jednakże czy współpraca handlowa to jedyny obszar w którym zbiegają się interesy naszych krajów?

Mało kto pamięta, że zainicjowany w 2008 roku unijny projekt tzw. Partnerstwa Wschodniego, w ramach którego UE ma zacieśniać współpracę z Gruzją, Ukrainą czy Mołdawią doprowadzając finalnie do rozszerzenia Wspólnoty na wschód to była właśnie inicjatywa szwedzko-polskiej dyplomacji.  Oczywistym jest, że strategicznym celem tego projektu jest przesunięcie buforu bezpieczeństwa dalej na wschód od obecnych granic Unii.

Według ostatnich badań przystąpienia Szwecji do NATO chce 41% mieszkańców tego kraju, co jest wynikiem bez precedensu. Dotychczas pozostająca formalnie poza strukturami Sojuszu Północnoatlantyckiego Szwecja była raczej sceptyczna – akces do NATO popierało jedynie 20% Szwedów. Ta zasadnicza zmiana wynika z kryzysu ukraińskiego i ogólnego wzrostu poczucia zagrożenia z kierunku wschodniego.  Wydaje się, że Szwedzi chcą bardziej aktywnie wziąć udział w budowaniu architektury bezpieczeństwa w Europie i jak raz znowu jest nam po drodze. Tym bardziej, że nic tak nie sprzyja biznesowi jak trwałe bezpieczeństwo.

 

IMG_20150731_134516_edit

Michał Trojanowski
Kierownik Marketingu